Głupiec - Fraszka

Pomyliło się głupcowi, którą zmierzać drogą,
Więc zapytał się podróżnych, czy mu nie pomogą.
„Idź od drzewa2 nad tą rzeką prosto w górę” - ci mu rzeką.
Więc od drzewa jął matołek piąć się po pniu na wierzchołek.
„Tą mi drogą przykazali iść wędrowcy w górę dalej”.
Nagle gałąź się ugięła tuż pod szczytem, gdy się drapał,
Lecz zawisnął za wierzchołek, bo się ciołek w porę złapał
Ledwo, ledwo. I gdy w znoju wisiał tak, u wodopoju
Słonia, który sobie kroczył z kornakiem na grzbiecie, zoczył
W oddali; wtedy w uwięzi dyndając tak na gałęzi
Głupiec gromko wołać począł: „Człowieku, przyjdź mi z pomocą!”
By go wyciągnąć z kłopotu odrzuciwszy w bok ankusię3,
Obydwie nogi niezdary chwycił rękoma słoniuszy.
A zwierzę, niepomne wiele, szło dalej: kornak w uwięzi
Zawisnął za nogi głupca, który się trzymał gałęzi.
W pośpiechu głupiec zawołał tak do kornaka w udręce:
„Jeśli umiesz śpiewać, śpiewaj cokolwiek bądź, tylko prędzej!
Gdy usłyszy cię, przybędzie, by nam pomóc ktoś z daleka;
Inaczej zlecimy na dół i porwie nas rwąca rzeka!”
Głośne wnet rozpoczął pienie kornak, zgodnie z poleceniem,
Tak kunsztowne, iże tamten uradowany bez miary
„Brawo, brawo” wykrzykując, zapomniał, iż trzyma konary,
Zaczął klaskać mu w zachwycie, niepomny wcale o życie:
Runął z góry wraz z kornakiem z pluskiem w nurty bystrej wody.
Czyżby mogło przestawanie z głupim nie wyrządzić szkody?

W tekcie celowa dwuznaczność: taroh - 1. Abl. „od drzewa” i 2. Gen. „drzewa”, jak to matoł zrozumiał..
3 Właciwie ankus; słowo to weszło do jzyka polskiego przez łacin(sanskr. 'ankua'); tu dla rymu i rytmu uyłem słowa sanskryckiego

Przekład - Filip Ruciński